✎ YUKOKI
Love is loves reprieve;
Love is loves return;
Dodatek do LIGHTUPMYWORLD. - „Para – ding – ding – yeah, czyli krótka sztuka o sztuce sztukowania sztućca na sztucznym stole w stołówce”

„Para – ding – ding – yeah, czyli krótka sztuka o sztuce sztukowania sztućca na sztucznym stole w stołówce”

 

Występują:

Tomlinson – jako Sztuka

Styles – jako Sztuciec

Horan - jako Stół

Malik - jako Stołówka

Payne - jako Sztuczny

Emma - jako Para

Cuzanne- jako Ding

Eva - jako Yeah

 

oraz, w roli epizodycznej

Eileen - jako Myślnik

Akt I, Scena I.

(cała ósemka znajduje się w kanciapie woźnego; nikt nie wie jak się tam znalazł; zanotowano dwie zmiażdżone stopy)


Sztuka:

Nie wierzę, w kanciapie z terrorystą…

 

Stołówka:

(złośliwe prychnięcie)

Zaniżasz poziom intelektualny tego pomieszczenia. Pakistańczycy nie biorą się za napady terrorystyczne.

Sztuczny:

(z podziwem)

Sam ułożyłeś to zdanie czy przeczytałeś w małym podręczniku dla tancerzy jeżdżących na castingi?

 

Stołówka:

(przewraca oczami)

Nie wiem, co jedno ma wspólnego z drugim. Czy jest tutaj ktoś normalny?

 

Yeah:

Chyba ktoś mnie wołał.

 

Sztuciec:

No chyba raczej nie!

 

Ding:

Ktoś jest niemiły dla mojej przyjaciółki.

 

(dźwięk podobny do zabijanego kota, Ding wierci się przez kilka sekund)

 

Sztuciec:

(z ogromnym wyrzutem)

MUSIAŁAŚ?!

 

Ding:

Nie. Ale chciałam.

 

Stół:

Głodny jestem.

 

Stołówka, Sztuciec, Ding, Sztuczny, Sztuka:

NO CO TY NIE POWIESZ!

 

Yeah:

Czy ktoś w ogóle wie, skąd my się tutaj wzięliśmy?

 

Sztuka:

Zgadzam się z dziwną laską, która wbija mi łokieć w brzuch. Skąd myśmy się wzięli?

 

Sztuczny:

Ktoś chyba ominął kilka lekcji anatomii…

 

Para:

(z ogromnym zdumieniem)

Od kiedy znasz takie złośliwe teksty?!

 

Sztuka:

(znudzony)

Przecież to moje. Wymyśliłbyś coś swojego, kujonie.

 

Para:

(z wyrzutem i smutkiem)

Dlaczego jesteś dla niego niemiły?

 

Sztuka:

(wzdycha)

To kwestia przyzwyczajenia. Nie chciałem, przepraszam.

 

Sztuciec, Stołówka, Stół, Para, Ding:

COŚ TY POWIEDZIAŁ?!

 

Para:

To znaczy, miło że go przeprosiłeś.

 

Sztuciec:

(z niedowierzaniem)

Czy on zrobił to, co mi się wydaje?

 

Stołówka:

(z sarkazmem)

Tak, właśnie zaczął myśleć bo coś mi zaśmierdziało. Pewnie styki mu poszły.

 

Ding:

Czuję się delikatnie pominięta.

 

Yeah:

Tak, ja też.

 

Para:

To wy nie wiecie? On nigdy nie przeprasza.

 

Sztuka:

Czas się zmienić, kochanie.

 

Sztuczny:

CO?!

 

Stołówka:

Auuu, moja stopa!

 

Stół:

Właśnie, skończ się miotać, bo od tego mi niedobrze…

 

Para, Yeah, Ding, Sztuka, Sztuciec, Stołówka:

NIE!

 

(dziwny dźwięk)

 

Ding:

Czy to był…?

 

Sztuka:

Słodki Jezu, czy to…?

 

Stołówka:

Moje nozdrza! Palą!

 

Yeah:

Nie wiem, o co wam chodzi, ale tutaj śmierdzi.

 

Stół:

Dajcie spokój, bywało gorzej.

 

Sztuczny:

Najlepiej to zwalcie winę na mnie.

 

(odgłos kilku uderzeń, czyjś jęk)

 

Ding:

Wedle życzenia.

 

Stołówka:

To się leczy, człowieku. Taki fetor wydają zwłoki po dwóch tygodniach.

 

Sztuka:

A ty skąd to wiesz? O wybacz, zapomniałem o twoich pakistańskich nawykach.

 

Sztuciec:

Dałbyś z tym spokój, człowieku. Ty tez nie jesteś Anglikiem z krwi i kości…

 

(odgłos mamrotania i jakieś dziwne bulgoty)

 

Sztuciec:

(głośny krzyk)

BIERZ TĄ OBŚLINIONĄ ŁAPĘ ODE MNIE!

 

Sztuka:

Wedle życzenia.

 

Ding:

Ktoś tu coś mówił o kopiowaniu czy coś…

 

Sztuka:

A masz to na taśmie?

 

Sztuciec:

Ty się nigdy nie zmienisz.

 

Yeah:

Przepraszam, ale czy ktoś wpadł na to, gdzie jesteśmy?

 

Ding:

Sądząc po zapachu SPRZED incydentu jelitowego jednego z tych idiotów…

 

Stół:

(mamrocze pod nosem, z wyrzutem)

Przecież przeprosiłem…

 

Ding:

… jesteśmy w kanciapie woźnego.

 

Sztuka:

Więc mają tu denaturat, z nudy nie umrzemy.

 

Para:

CO?!

 

Sztuka:

Przesłyszałaś się, spokojnie.

 

Sztuczny:

Toś sobie znalazła Romea…

 

Sztuka:

A chcesz być Tybaltem?

 

Sztuczny:

Zaskakująca znajomość lektury…

 

Ding:

Mam pomysł, jak stąd wyjść, tylko musimy działać razem.

 

Yeah:

Raczej tego nie widzę.

 

Myślnik:

(złowieszczo)

HAHAHAHAHAHA! Wyjdziecie stąd, jak mi się zachce!

 

Ding:

Skąd…? Ona…? Tutaj…?

Posted at 12.01pm, on 10/06/12, with 16 notes.

#lightupmyworld #wunderbarnie #dodatek
  1. expensivedream reblogged this from boner-directioner
  2. harder-faster-strongeeeer reblogged this from boner-directioner
  3. boner-directioner reblogged this from wunderstory
  4. hazzana reblogged this from wunderstory
  5. veryfunnybitch answered: Cokolwiek znaczy ten dodatek, jest zajebisty :D
  6. wunderstory posted this